02.08.2020r

18 NIEDZIELA ZWYKŁA

 

Pokarm dla ducha, ks. Edward Staniek

To nie byli nędzarze bez pieniędzy, to nie byli ludzie z marginesu. To byli słuchacze, którzy tak wysoko cenili słowo Jezusa, że zapomnieli o jedzeniu. Ważniejsza dla nich była Jego mądrość niż chleb. Ale uczniowie myśleli o ich pustych żołądkach. Poprosili Mistrza o rozesłanie zgromadzonych, by poszukali żywności.

Jezus postanowił ich nakarmić nie tylko mądrością, ale chlebem i dobrą rybą. Uczynił to swoją mocą. Rozmnożył to, co mieli, a mieli mało. Pięć chlebów i dwie ryby. Głodnych było około pięciu tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci.

Jakże ważne jest dostrzeżenie i utrzymanie harmonii w trosce o pokarm dla ciała i ducha. Duch rośnie, karmiąc się mądrością. Słowo Boga stanowi dla niego pokarm podstawowy. Bez niego szybko przychodzi anemia i to życie obumiera. Duchowa uczta nad jeziorem Genezaret trwała wiele godzin. Kolacja, jedzona z wielkim apetytem, może godzinę...

Tylko człowiek, który sam ceni pokarm dla ducha, zabiega o to, by i inni byli nim nasyceni. Miłosierdzie łączy się z zaspokajaniem głodu. Jeśli ograniczy się wyłącznie do pokarmu ciała, niewiele ma wspólnego z ewangelicznym miłosierdziem. Jest tylko jego iluzją. W Ewangelii każda kromka chleba podana głodnemu jako nieodzowny dodatek winna mieć kęs pokarmu duchowego. Głodny czeka na niego nawet wówczas, gdy głośno wyznaje swój ateizm i wrogie nastawienie do Kościoła. On czeka na uśmiech życzliwości, na dobre słowo, na dostrzeżenie głodu jego ciała i ducha, na modlitwę.

 

 


Iz 55, 1-3a Pokarm dla biednych

Czytanie z Księgi proroka Izajasza

To mówi Pan Bóg:
«Wszyscy spragnieni, przyjdźcie do wody, przyjdźcie, choć nie macie pieniędzy. Kupujcie i spożywajcie, dalejże, kupujcie bez pieniędzy i bez płacenia za wino i mleko.
Czemu wydajecie pieniądze na to, co nie jest chlebem? I wa­szą pracę na to, co nie nasyci? Słuchajcie mnie, a jeść będziecie przysmaki i dusza wasza zakosztuje tłustych potraw.
Nakłońcie wasze ucho i przyjdźcie do mnie, posłuchajcie mnie, a dusza wasza żyć będzie».Oto Słowo Boże.

POSŁUCHAJ


Rz 8, 35. 37-39 Żadne stworzenie nie odłączy nas od miłości Boga

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia:
Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz?
Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował. I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani potęgi, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym. Oto Słowo Boże.

 POSŁUCHAJ 


Mt 14, 13-21 Cudowne rozmnożenie chleba

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza

Gdy Jezus usłyszał o śmierci Jana Chrzciciela, oddalił się stamtąd w łodzi na miejsce pustynne, osobno. Lecz tłumy zwiedziały się o tym i z miast poszły za Nim pieszo. Gdy wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych.
A gdy nastał wieczór, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: «Miejsce tu jest puste i pora już spóźniona. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności».
Lecz Jezus im odpowiedział: «Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść».
Odpowiedzieli Mu: «Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb».
On rzekł: «Przynieście mi je tutaj».
Kazał tłumom usiąść na trawie, następnie wziął te pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo i połamawszy chleby, dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do sytości i zebrano z tego, co pozostało, dwanaście pełnych koszy ułomków. Tych zaś, którzy jedli, było około pięciu tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci.Oto Słowo Pańskie.

POSŁUCHAJ


2 sierpnia

"Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb." Mt 14, 17

Nasze zawierzenie Jezusowi jest weryfikowane przez codzienność. Z łatwością, w chwilach uniesień, składamy modlitewne deklaracje i wypowiadamy wzniosłe słowa, ale kiedy stajemy wobec problemu, który nas przerasta, okazuje się, ze jesteśmy bezradni, jak apostołowie z dzisiejszej Ewangelii. Przecież doświadczyli już mocy Jezusa, a mimo to pragną rozwiązać pojawiającą się trudność w oparciu tylko o ludzkie środki i kalkulacje. Zaufaniem do Jezusa trzeba żyć, a nie tylko o nim pięknie mówić. Codzienność przynosi nam wiele okazji, żeby "Jezu ufam Tobie" stało się "chlebem powszednim" mojej drogi wiary.

POSŁUCHAJ  


   źródło:

http://www.biblijni.pl/