XXIV NIEDZIELA ZWYKŁA

16.09.2018r

Wiara bez uczynków jest martwa”. Dziś tak wielu ludzi ochrzczonych usiłuje twierdzić, że należą do wierzących, mimo że odrzucili praktyki religijne, a niejednokrotnie nawet zasady moralne Dekalogu. Trzeba ich wówczas zapytać, gdzie są owoce ich wiary. Po owocach poznaje się wiarę i przynależność do Chrystusa. Tak to On sam ustawił.

Wiara jest żywa jak drzewo. Jeśli ono żyje, to wydaje owoce. Nikt też nie pyta o życie drzewa, którego gałęzie uginają się pod ciężarem owoców. Zachwycamy się owocami, a nie drzewem. Takie podejście do wiary ma Bóg. On zachwyca się owocami wiary w naszych sercach i wcale nie czeka na to, byśmy wiarę deklarowali wargami. Owocem zaś wiary jest posłuszeństwo Bogu i Jego przykazaniom.

Jakub przypomina, że „wiara bez uczynków jest martwa”. Czyli nie istnieje. Tak jak martwe drzewo jest już tylko drewnem na spalenie i nikt nie może się spodziewać po nim owoców.

Obraz drzewa żywego i martwego, jednego obsypanego owocami, drugiego uschłego, a pod nim zdanie św. Jakuba: „Wiara bez uczynków jest martwa”, winien być ustawiony przy wejściu do każdego kościoła. W nim jest odpowiedź na pytanie: „Czy jestem wierzący?”. Przed takim obrazem wszelkie złudzenia pryskają. Jeśli niesiemy do ołtarza owoce wiary zebrane w minionym tygodniu, to dziękczynienie jest naturalnym uśmiechem radości niosącego dary, a także Boga, który je przyjmuje.

Niedzielna Eucharystia jest zawsze pieśnią dziękczynienia śpiewaną przez tych, którzy niosą owoce żywej wiary.

Tak często usiłuje się sprowadzić wiarę do deklaracji. Wówczas nie ma ona żadnego wpływu na życie. Taka wiara jest martwa i nikogo nie zbawi. Tak wierzy według Jakuba Szatan i drży! Wielu współczesnych ochrzczonych, chlubiąc się swą martwą wiarą, nawet nie drży wobec Boga. Sądzą, że taka wiara ich zbawi. Tymczasem martwa wiara nikogo nie zbawi. Święty Jan mówi wyraźnie: „Kto nie wierzy, już został potępiony”.

Gdyby ludzie łączyli swą wiarę z perspektywą życia wiecznego, to martwej by się wstydzili i ukrywali ją, jak ukrywa się największe skandale w życiu. Drżeliby z tego powodu, że ich martwa wiara może się ujawnić i zostaną skompromitowani w oczach całego świata, ludzi i aniołów. To jedna z największych iluzji naszego pokolenia.

Zanim odpowiemy na pytanie, czy należymy do ludzi wierzących, należy sprawdzić, czy nasza wiara jest żywa, czy martwa. Jeśli martwa i nie wydaje owoców, to nie należy się do niej przyznawać, bo sami na siebie wydajemy wyrok. Deklaracja: „Jestem wierzącym i niepraktykującym” jest kompromitacją tego, kto ją składa.

Wiara jest życiem pełnym dobrych owoców.

ks. Edward STANIEK

 

 

 

 

 

 

 

 

Iz 50,5-9a Bóg wspiera swego sługę w prześladowaniach

Czytanie z Księgi proroka Izajasza

Pan Bóg otworzył mi ucho, a ja się nie oparłem ani się nie cofnąłem. Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym mi brodę. Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i opluciem.
Pan Bóg mnie wspomaga, dlatego jestem nieczuły na obelgi, dlatego uczyniłem twarz moją jak głaz i wiem, że wstydu nie doznam. Blisko jest Ten, który mnie uniewinni. Kto się odważy toczyć spór ze mną? Wystąpmy razem! Kto jest moim oskarżycielem? Niech się zbliży do mnie! Oto Pan Bóg mnie wspomaga! Któż mnie potępi?. Oto słowo Boże.

POSŁUCHAJ >>

 

Jk 2,14-18 Wiara nie połączona z uczynkami jest martwa

Czytanie z Listu świętego Jakuba Apostoła

Jaki z tego pożytek, bracia moi, skoro ktoś będzie utrzymywał, że wierzy, a nie będzie spełniał uczynków? Czy sama wiara zdoła go zbawić? Jeśli na przykład brat lub siostra nie mają odzienia lub brak im codziennego chleba, a ktoś z was powie im: „Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i najedzcie do syta”, a nie dacie im tego, czego koniecznie potrzebują dla ciała, to na co się to przyda?
Tak też i wiara, jeśli nie byłaby połączona z uczynkami, martwa jest sama w sobie. Ale może ktoś powiedzieć: Ty masz wiarę, a ja spełniam uczynki. Pokaż mi wiarę swoją bez uczynków, to ja ci pokażę wiarę ze swoich uczynków. Wierzysz, że jest jeden Bóg? Słusznie czynisz, lecz także i złe duchy wierzą i drżą. Oto słowo Boże.

POSŁUCHAJ >>

 

Mk 8,27-35 Zapowiedź męki Chrystusa

Słowa Ewangelii według świętego Marka

Jezus udał się ze swoimi uczniami do wiosek pod Cezareą Filipową. W drodze pytał uczniów: „Za kogo uważają Mnie ludzie?”
Oni Mu odpowiedzieli: „Za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za jednego z proroków”.
On ich zapytał: „A wy za kogo Mnie uważacie?”
Odpowiedział Mu Piotr: „Ty jesteś Mesjaszem”. Wtedy surowo im przykazał, żeby nikomu o Nim nie mówili.
I zaczął ich pouczać, że Syn Człowieczy musi wiele cierpieć, że będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; że będzie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie. A mówił zupełnie otwarcie te słowa.
Wtedy Piotr wziął Go na bok i zaczął Go upominać. Lecz On obrócił się i patrząc na swych uczniów, zgromił Piotra słowami: „Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie”.
Potem przywołał do siebie tłum razem ze swoimi uczniami i rzekł im: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, ten je zachowa”. Oto słowo pańskie

POSŁUCHAJ >>>

16 września

"Odpowiedział‚ Mu Piotr: «Ty jesteś Mesjaszem»." Mk 8, 29

 

POSŁUCHAJ >>>

 

 

 

 

 

Źródło: http://biblijni.pl/czytania/