DWUDZIESTA  DZIEWIĄTA NIEDZIELA ZWYKŁA (rok A)

22.10.2017r

Jakże w obecnych czasach ważne jest zdanie Jezusa z dzisiejszej Ewangelii: „Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga” (Mt 22). I bynajmniej nie chodzi tu tylko o politykę i relację prawa Bożego do prawa państwowego, ale o ważną (a niestety nie tak często spotykaną) cnotę, jaką jest roztropność. Trzeba nam dziś pochylić się nad nią, by zrozumieć, czym ona jest i jak jej nie stracić.

Katechizm Kościoła katolickiego podaje, że:

roztropność jest cnotą, która uzdalnia rozum praktyczny do rozeznawania w każdej okoliczności naszego prawdziwego dobra i do wyboru właściwych środków do jego pełnienia. (...) Roztropność jest «prawą zasadą działania», jak za Arystotelesem pisze św. Tomasz. Nie należy jej mylić ani z nieśmiałością czy strachem, ani z dwulicowością czy udawaniem. Jest nazywana auriga virtutum (woźnicą cnót): kieruje ona innymi cnotami, wskazując im zasadę i miarę. Roztropność kieruje bezpośrednio sądem sumienia. Człowiek roztropny decyduje o swoim postępowaniu i porządkuje je, kierując się tym sądem. Dzięki tej cnocie bezbłędnie stosujemy zasady moralne do poszczególnych przypadków i przezwyciężamy wątpliwości odnośnie do dobra, które należy czynić, i zła, którego należy unikać (KKK 1806).

W Piśmie Świętym najszersze znaczenie słowa roztropność pokrywa się często z pojęciem „mądrość”. Stanowią one przeciwieństwo „głupoty grzesznika” wybierającego takie środki, które mogą ostatecznie spowodować jego wieczne nieszczęście. Roztropność jest darem Bożym dającym człowiekowi światło i moc do szukania swego zbawienia w miłości Boga oraz do rozważania i umiłowania wszystkiego w świetle miłości Boga. Roztropność jest wyrazem duchowej dojrzałości człowieka, bowiem w niej przejawia się jego życiowa mądrość. Roztropność jako mądrość życiowa nie jest wiedzą czysto teoretyczną czy specjalistyczną. Czynnik intelektualny jest w niej istotny, ale nie dotyczy on oderwanej wiedzy o świecie i ludziach. W roztropności chodzi o umiejętność, a więc zdolność do działania.

Musimy także pamiętać, że człowieka roztropnego (czyli mądrego) charakteryzuje przenikliwość i przewidywanie. Nie ocenia on z pozorów, powierzchownie i pochopnie, ale wielostronnie, gruntownie i rozważnie, umiejętnie korzystając z życiowych doświadczeń. Konieczne jest także przewidywanie, czyli uprzedzanie myślą przyszłych wydarzeń, zwłaszcza niepożądanych i niezamierzonych skutków własnych decyzji. Przewidując niepomyślne konsekwencje, człowiek roztropny umie się przed nimi zabezpieczyć i uchronić.

Pochylając się dziś nad cnotą roztropności, musimy także pamiętać, że mądrości życiowej nie odrzucił w swej nauce także Jezus. Przeciwnie, cenił ją i polecał jako wartość istotną w życiu. Wystarczy tu wspomnieć przypowieść o pannach roztropnych i nierozsądnych (Mt 25), o budowniczym wieży (Łk 14) czy o nieuczciwym rządcy (Łk 16). A także o roztropności świadczą dzisiejsze genialne słowa skierowane do tych, którzy chcieli „pochwycić Jezusa w mowie” (Mt 22). Odpowiedzi Chrystusa, ta z dzisiejszej Ewangelii i te dawane napotkanym ludziom, były pełne mądrości życiowej i roztropności.

Niestety, roztropność można w sobie „likwidować” poprzez kilka wad – wykroczeń. Najpierw może to być lekkomyślność polegająca na braku dostatecznego namysłu przed podjęciem działania i doborem środków zmierzających do osiągnięcia celu. Człowiek lekkomyślny decyduje i działa pochopnie bez odwołania się do własnych doświadczeń lub cudzej rady.

Brak roztropności ujawnia się również przez niestałość, czyli rezygnację bez wystarczającego motywu z czynności, która została już w sposób dojrzały rozważona i wybrana. Niestałość może się także przejawiać w postaci wahań i rażącego braku stanowczości przy dokonywaniu konkretnych wyborów.

Grzechem przeciw roztropności jest też cwaniactwo. Ludzie posiadający tę cechę, a nazywamy ich często spryciarzami, są bystrzy i inteligentni. Potrafią osiągać zyski, wykorzystując cudzą naiwność, niedbalstwo lub niewiedzę. Działania ich są często nieuczciwe. Najgorsze, że wielu uważa ich za mądrych i roztropnych.

Na koniec warto powiedzieć o jeszcze jednym rodzaju grzechu przeciw roztropności, chodzi o tzw. roztropność doczesną. Jest to postawa polegająca na niewłaściwym ustawieniu w życiu hierarchii wartości, głównie zaś na przesadnej trosce doczesnej oraz na niepohamowanym ubieganiu się o dobra materialne.

Znany francuski malarz kubista Georges Braque (1882–1963), autor obrazu Skrzypce i dzban, napisał w swoim pamiętniku, że „znacznie łatwiej zachować przez całe życie wierność sercu niż rozsądkowi”. Często jesteśmy nękani uczuciowymi rozterkami, nastrojami i układami. Wybory pod wpływem takich czynników muszą stawać się nieroztropnymi wyborami. Warto więc dzisiaj przyglądnąć się bliżej roztropnym słowom Chrystusa, który bez względu na okoliczności opowiada się za prawdą.

W kontekście postawy Jezusa z dzisiejszej Ewangelii zapytaj siebie: Czy jestem roztropny?

.

ks. Janusz MASTALSKI

 

 

Czytanie z Księgi Proroka Izajasza

 Iz 45, 1.4–6 Król Cyrus narzędziem Boga

To mówi Pan o swym pomazańcu Cyrusie: „Ja mocno ująłem go za prawicę, aby ujarzmić przed nim narody i królom odpiąć broń z pasa, aby otworzyć przed nim podwoje, żeby się bramy nie zatrzasnęły.
Z powodu sługi mego, Jakuba, Izraela, mojego wybrańca, nazwałem cię twoim imieniem, pełnym zaszczytu, chociaż Mnie nie znałeś, Ja jestem Pan i nie ma innego. Poza Mną nie ma boga. Przypaszę ci broń, chociaż Mnie nie znałeś, aby wiedziano od wschodu słońca aż do zachodu, że beze Mnie nie ma niczego. Ja jestem Panem i nie ma innego”.
Oto słowo Boże.

POSŁUCHAJ

 

Czytanie z Pierwszego Listu świętego Pawła Apostoła do Tesaloniczan

1 Tes 1,1–5b Paweł dziękuje Bogu za wiarę, nadzieję i miłość Tesaloniczan

Paweł, Sylwan i Tymoteusz do Kościoła Tesaloniczan w Bogu Ojcu i Panu Jezusie Chrystusie. Łaska wam i pokój.
Zawsze dziękujemy Bogu za was wszystkich, wspominając o was nieustannie w naszych modlitwach, pomni przed Bogiem i Ojcem naszym na Wasze dzieło wiary, na trud miłości i na wytrwałą nadzieję w Panu naszym, Jezusie Chrystusie. Wiemy, bracia przez Boga umiłowani, o wybraniu Waszym, bo nasze głoszenie Ewangelii wśród Was nie dokonało się przez samo tylko słowo, lecz przez moc i przez Ducha Świętego, z wielką siłą przekonania.
Oto słowo Boże.

POSŁUCHAJ

 

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza

 Mt 22,15–21 Oddajcie cezarowi to, co należy do cezara,a Bogu to, co należy do Boga

Faryzeusze odeszli i naradzali się, jak by podchwycić Jezusa w mowie.
Posłali więc do Niego uczniów razemze zwolennikami Heroda, aby Mu powiedzieli: „Nauczycielu, wiemy, że jesteś prawdomówny i drogi Bożej w prawdzie nauczasz. Na nikim Ci nie zależy, bo nie oglądasz się na osobę ludzką. Powiedz nam więc, jak Ci się zdaje? Czy wolno płacić podatek cezarowi, czy nie?”.
Jezus przejrzał ich przewrotnośći rzekł: „Czemu Mnie kusicie, obłudnicy? Pokażcie Mi monetę podatkową”. Przynieśli mu denara.
On ich zapytał: „Czyj jest ten obraz i napis?”.
Odpowiedzieli: „Cezara”.
Wówczas rzekł do nich: „Oddajcie więc cezarowi to, co należy do cezara, a Bogu to, co należy do Boga”.
Oto słowo Pańskie.

POSŁUCHAJ

 

Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga. Mt 22, 21

W odpowiedzi Jezusa na podstęp faryzeuszów słyszymy o konieczności rozróżnienia płaszczyzny ludzkiej od boskiej. Zarówna o jedną, jak i o drugą powinniśmy się troszczyć. Pamiętajmy jednak, że tak jak władza Cezara rozciąga się tam, gdzie docierają monety z jego podobizną, tak i władza Boga sięga tam, gdzie dociera Jego obraz. A że człowiek jest stworzony na obraz i podobieństwo Boże, to każdy z nas należy całkowicie do Boga, w każdym wymiarze, także tym politycznym. Upodobnianie się do tego najpiękniejszego obrazu to powołanie i zadanie dla każdego.

Czy inni, patrząc na mnie, mogą dostrzec obraz Boga?

 POSŁUCHAJ

Źródło: http://biblijni.pl/czytania/